wtorek, 6 maja 2014

Ratatouille.

Słynne prowansalskie danie ratatouille. Świeże warzywa, oliwa z oliwek zioła i nic więcej.Smaczne i proste, a zapach przy robieniu mmm pysznie! :-)

składniki:

2 mniejsze cukinie
1 większy bakłażan
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
1 czerwona cebula
2 duże dojrzałe pomidory
kilka gałązek świeżego tymianku
1 większy ząbek czosnku
sól 
pieprz
oliwa z oliwek
zioła prowansalskie

przygotowanie:

Warzywa myjemy i kroimy w równą kostkę. W większym garnku rozgrzewamy oliwę i wrzucamy najpierw pokrojoną paprykę ponieważ jest twarda i gotuje się długo, po chwili dodajemy pokrojoną drobno cebulę oraz czosnek. Smażymy powoli, na małym ogniu  mieszając. Z pomidorów usuwamy skórkę (ja na 0,5 minuty wkładam do wrzątku, a następnie na chwilę do zimnej wody i skórka odchodzi idealnie). Kolejno dodajemy pokrojonego bakłażana i cukinię. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz świeżym tymiankiem. Pomidory kroimy na mniejsze kawałki i dodajemy do całości. Dzięki nim ratatuoille będzie soczysty. Na koniec dodajemy zioła prowansalskie i całość gotujemy, aż pomidory się rozgotują, a warzywa będą miękkie (ok. 10-15 minut). Warzywa nie mogą się rozpadać, muszą zachować konsystencję. Podajemy jako dodatek do dań głównych.

Bon Appetit!  :-)


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Mazurek czekoladowo-orzechowy.


Mazurki to obowiązkowy punkt Wielkanocy. W ubiegłym roku przygotowałam mazurek kajmakowy (klik), bo to mój ulubiony, a zaraz po nim jest właśnie czekoladowo-orzechowy. Jest to jeden z łatwiejszych mazurków. Nie dość, że spód i pomadę robi się expresowo, to w smaku jest bardzo pyszny. Posmakuje wszystkim.

składniki na ciasto:

• 170 g mąki pszennej tortowej
• 120 g orzechów laskowych
• 30 g cukru
• 130 g zimnego masła
• 1 jajko

 pomada:
• 400 g czekolady mlecznej z orzechami laskowymi
• 100 ml śmietanki kremówki 30%

przygotowanie:

orzechy mielimy drobno w blenderze. dodajemy do mąki przesianej na stolnicę. następnie dodajemy cukier, masło pokrojone w kawałki oraz jajko. siekamy nożem do połączenia się składników aż powstanie drobna kruszonka, a następnie szybko zagniatamy łącząc wszystkie składniki w jednolitą kulę. owijamy folią i dobrze chłodzimy w lodówce min. 60 minut. schłodzone ciasto rozkładamy odrywając po kawałku w formie na dużą tartę (średnica 27 cm), nakłuwamy widelcem z wierzchu i jeszcze chłodzimy w lodówce 30 minut. pieczemy w 180 stopniach (góra dół bez termoobiegu) ok. 40 minut na złoty kolor. po wyjęciu z piekarnika dobrze studzimy.

czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, łączymy ze śmietanką, dokładnie mieszamy i studzimy. wykładamy na dobrze ostudzony spód. z wierzchu posypujemy posiekanymi orzechami laskowymi.

smacznego.

poniedziałek, 31 marca 2014

"Ślimaki" z ciasta francuskiego z serem i rodzynkami.


Wyrafinowane w wyglądzie, ale niezwykle proste i expresowe domowe ciasteczka. Nie mogą się  nie udać. W wersji z serem i rodzynkami zrobiłam je dzisiaj pierwszy raz i zapragnęłam je takie  robić jeszcze wielokrotnie. Podstawą jest ciasto francuskie, które zawsze warto mieć w lodówce.

składniki:

250 g ciasta francuskiego na maśle
120 g sera białego
garść rodzynek
jedno jajko rozbełtane z niewielką ilością wody
1 cukier waniliowy (podwójna porcja)
cynamon ( 2 łyżeczki) wymieszany z grubym cukrem (1,5 łyżeczki) do posypania

przygotowanie:

piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. ciasto francuskie rozmrażamy i układamy na desce. robimy farsz: ser, cukier waniliowy oraz rodzynki rozgniatamy za pomocą widelca. przygotowany farsz rozsmarowujemy na cieście francuskim, zwijamy w rulon, kroimy w cienkie plastry i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. z wierzchu smarujemy delikatnie rozbełtanym jajkiem i posypujemy grubym cukrem wymieszanym z cynamonem. pieczemy ok. 20-max 25 minut.

smacznego.




sobota, 29 marca 2014

Orkiszowe ciasteczka z cynamonem robione stempelkiem.


Ciasteczka zrobiłam wyłącznie z mąki orkiszowej jasnej i dzisiaj pobawiłam się w stemplowanie, wykorzystując mój mały nowy kuchenny gadżecik ;).  Ciasteczka w smaku mają przyjemną nutę cynamonu i wanilii, a dzięki mące orkiszowej są bardzo delikatne. Lekko chrupiące na zewnątrz idealnie pasują do szklanki mleka.

składniki:

250 g mąki orkiszowej jasnej
125 g masła (temp. pokojowa)
3 małe żółtka
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki mleka
100 g cukru drobnego do wypieków
20 g domowego cukru waniliowego

przygotowanie:

na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy pokrojone na kawałki masło i przy pomocy noża łączymy z mąką. następnie dodajemy cukier, żółtka, cynamon, chwilkę dalej łączymy nożem, dodajemy mleko i  szybko ręcznie zagniatamy ciasto. owijamy folią i chłodzimy 45 min w lodówce. 

dużą blachę smarujemy masłem i oprószamy delikatnie mąką. z ciasta odrywamy kawałki ciasta i formujemy kulki układając je na blaszce w nie za dużych odstępach, przyciskamy stempelkiem (stempelek każdorazowo oprószamy mąką by nie przyklejał się do ciasta). 

pieczemy w piekarniku nagrzanym na 190-200 stopni C. 10-15 minut. wyjmujemy i studzimy na kratce.

Pyszne i bardzo proste! Będę je powtarzać, bo nie ma jak domowe ciasteczka :)



poniedziałek, 17 marca 2014

Sałatka z pieczonych buraczków.


Pieczone buraczki mają dużo lepszy smak niż te gotowane w mundurkach. Pieką się w sumie dość długo, więc warto od razu upiec ich większą ilość. Po upieczeniu są jędrne i zachowują cały swój smak. Są o wiele bardziej słodkie niż te gotowane w wodzie, i przygotowane w ten sposób zachowują wszelkie cenne witaminy, mikro i makroelementy. Ja przygotowałam z nich prostą sałatkę, ale pomysłów na ich wykorzystanie jest wiele: carpaccio, barszcz, kremy, pesto itd:

składniki:

buraki, najlepiej nie za duże
folia aluminiowa
oliwa z oliwek
świeża natka pietruszki
sok z cytryny
sól
pieprz

przygotowanie:

Buraczki dokładnie wyszorować. Każdego buraka zawinąć w folię aluminiową, ułożyć na blaszce i wstawić do piekarnika nagrzanego na 190 stopni. Piec do miękkości, w trakcie sprawdzać miękkość nakłuwając widelcem. Kiedy widelec będzie się wbijał w buraki bez większego oporu, oznacza to że buraki są gotowe. W zależności od wielkości buraka pieczenie ich może potrwać do godziny, a nawet i dłużej (u mnie tym razem trzy godziny, o zgrozo!)

Gotowe buraczki odwijamy z folii, studzimy i delikatnie obieramy ze skórki. Kroimy w nie za drobną kostkę, dodajemy posiekaną drobno natkę pietruszki, skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem, a na koniec polewamy oliwą z oliwek, delikatnie mieszamy.

Sałatka jest świetna jako dodatek do dania głównego, lub dla dbających o linię jako dietetyczny posiłek.  

Smacznego :).




piątek, 7 marca 2014

Spaghetti z krewetkami, szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi.


Miałam ochotę na lekki makaron.  Surowe świeże krewetki oczywiście byłyby najlepsze do tego dania, o te jednak w naszych warunkach niezwykle trudno. Użyłam mrożonych, obgotowanych przed zamrożeniem. Krewetkom ugotowanym wystarczą 2-3 minuty, przez dłuższe smażenie stracą smak i konsystencję, będą w smaku suche i niesmaczne.  Listki szpinaku i pomidorki koktajlowe dodały daniu ciekawego aromatu. Zapraszam :)

składniki:

8-10 średnich krewetek, umytych, oczyszczonych i bez ogonków
1,5 łyżki masła
2-3 garście świeżego szpinaku baby
kilka pomidorków koktajlowych
trochę świeżej natki pietruszki
3 większe ząbki czosnku
sól
1 porcja makaronu spaghetti

przygotowanie:

makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy drobniutko pokrojony czosnek, chwilkę podsmażamy (ok.1 minuty, jedynie szkląc, czosnek nie może się zrumienić), dodajemy przygotowane krewetki i natkę pietruszki drobno pokrojoną, podsmażamy ok. 2 minut. umyte listki szpinaku i pomidorki koktajlowe osuszamy, dodajemy do naszych krewetek i dusimy  1 minutę, aż listki szpinaku zrobią się zwiędłe, a pomidorki lekko zmiękną. doprawiamy do smaku solą.

na gotowy ciepły makaron wykładamy krewetki, szpinak i pomidorki.

smacznego:)

niedziela, 2 marca 2014

Zapiekane jajko w kokilce.


Odkąd zaczęłam prowadzić bloga i przeglądać blogi kulinarne, poznałam jajka zapiekane w kokilkach.  Zapiekane jajko w kokilce, banalna rzecz, a może być tak pyszna! Jeśli znudziło się Wam klasyczne jajo sadzone, to takie zapiekane  w kokilce jest właśnie tym czymś dla Was, a  pyszne śniadanie nie musi być czymś skomplikowanym. Jest to fajna propozycja na niedzielny poranek. Można je urozmaicić dodatkami jakimi tylko chcemy (ryba, pomidory, grzyby, listki świeżego szpinaku, koperek, ser żółty itp.) U mnie wersja z szynką, pieczarką i szczypiorkiem.

składniki:

jedno umyte jajo wiejskie
kawałek masła
1 większa pieczarka pokrojona dowolnie i podduszona delikatnie na oliwie
2 plastry chudej szynki
kilka piórek szalotki opcjonalnie
szczypiorek
sól, pieprz, słodka papryka, kilka listków bazylii
pomidorki koktajlowe
pieczywo

przygotowanie:

piekarnik nagrzewamy do 200 stopni C (góra - dół). kokilkę w środku smarujemy masłem, układamy plastry szynki, podduszoną pieczarkę, listki bazylii, pokrojoną drobno w kosteczkę szalotkę, 2-3 pomidorki koktajlowe, wybijamy delikatnie jajko, najpierw na mały spodeczek, a ze spodeczka przekładamy ostrożnie do kokilki. solimy, pieprzymy i posypujemy z wierzchu papryką. wstawiamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy 15 do 20 minut w zależności od tego czy chcemy uzyskać całkowicie ścięte żółtko czy też półpłynne. ja osobiście nie lubię nie ściętego białka, ale też zbyt ściętego żółtka. 

gotowe jajo posypujemy świeżym pokrojonym drobno szczypiorkiem.


danie jest fantastyczne, proste i bardzo pyszne. życzę smacznego! :)