poniedziałek, 30 listopada 2015

Domowe sushi wcale nie jest takie trudne jak się wydaje! :-)


Robiliście kiedyś sami sushi w domu?


"Sushi – potrawa japońska złożona z gotowanego ryżu zaprawionego octem ryżowym oraz najróżniejszych dodatków w postaci, przeważnie surowych: owoców morza, wodorostów nori, kawałków ryb, warzyw, grzybów, jajek..." cyt. Wikipedia

Swoją popularnością sushi podbiło już cały świat. Fajnie jest zaskoczyć znajomych i na wspólnym spotkaniu podać im talerz różnorodnych  kawałków sushi przygotowanych samodzielnie :-)


Składniki: 

500 g ryżu do sushi
wodorosty nori 1 op. (10 sztuk)
1 op. rzodkwi japońskiej marynowanej
1 op. tykwy marynowanej
1 op. serka philadelphia
pasta wasabi
świeże ogórki długie 2 szt. 
świeże ryby- łosoś ok 200 g i tuńczyk ok 200 g
1 opakowanie pałeczek krabowych 250 g
sezam czarny
gotowa japońska  zaprawa ryżowa do ryżu do sushi 

do podania: sos sojowy, imbir marynowany i pałeczki do jedzenia sushi

oraz: mata bambusowa do rolowania, b ostry nóż

Przygotowanie:

Ryż przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. Doprawiamy do smaku zaprawą ryżową.

Rozkładamy matę bambusową, na niej układamy płat nori -matową stroną do góry i na niej układamy ryż. Ryż jest bardzo mocno klejący, pomagamy sobie delikatnie maczając opuszki palców w zimnej wodzie, którą mamy w małej miseczce/naczyniu obok.

Jest wiele rodzajów sushi. Ja przygotowałam sushi maki. Mniej więcej w połowie ryżu układamy składniki. Tu dowolność duża, wybieramy takie składniki jakie lubimy najbardziej. Ponieważ przepadam za surową rybą u mnie był świeży łosoś/tuńczyk dodatkowo, z tykwą, świeżą rzodkiewką, ogórkiem. Ryż smarowałam delikatnie wasabi lub serkiem philadelphia, delikatnie posypywałam sezamem. Rolki zwijamy śmiało, energicznie, mocno ściskając, aby ładnie skleiło się nori. Kroimy na mniejsze kawałki ostrym nożem. 

Przygotowałam także rolki z pieczonym łososiem, oraz krabem (pałeczki krabowe).

Bardzo polecam kanał: https://www.youtube.com/user/RobimySushi , w bardzo sympatyczny sposób wytłumaczone jest jak zabrać się i wykonać samodzielnie sushi. Moje kolejne sushi myślę przygotować na ciepło z krewetkami w tempurze. Sushi z krewetkami to bardzo ciekawe i pyszne połączenie.

Przygotowujemy matę bambusową i miseczkę z wodą z dodatkiem octu ryżowego do maczania palców. Matę owijamy folią spożywczą. Na macie kładziemy arkusz nori. Ryż układamy na matowej stronie. Istnieje wiele rodzajów sushi. Ja najczęściej przygotowuje sushi maki. Na 2/3 powierzchni nori układamy ryż, układamy go cienko. Gdy ryż się klei, moczymy ręce. W połowie ryżu, układamy składniki. Na koniec noża nakładamy wasabi  i smarujemy li - See more at: http://niebonajezykach.blogspot.com/2014/09/sushi.html#sthash.LgdLx84a.dpuf
Przygotowujemy matę bambusową i miseczkę z wodą z dodatkiem octu ryżowego do maczania palców. Matę owijamy folią spożywczą. Na macie kładziemy arkusz nori. Ryż układamy na matowej stronie. Istnieje wiele rodzajów sushi. Ja najczęściej przygotowuje sushi maki. Na 2/3 powierzchni nori układamy ryż, układamy go cienko. Gdy ryż się klei, moczymy ręce. W połowie ryżu, układamy składniki. Na koniec noża nakładamy wasabi  i smarujemy li - See more at: http://niebonajezykach.blogspot.com/2014/09/sushi.html#sthash.LgdLx84a.dpuf

Smacznego!


niedziela, 4 października 2015

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną, indykiem i pomidorami.

Sezon na polskie cukinie w pełni. Warzywno to można wykorzystać na wiele sposobów. U mnie dziś faszerowana cukinia. Jest pyszna i taka prosta do zrobienia. Najlepiej jeść ją na gorąco prosto wyciągniętą z piekarnika. Bardzo dobrze smakuje podana z jogurtem naturalnym, a mocną stroną tej potrawy są przyprawy, które nadają jej charakteru: ostra papryka mielona i kurkuma.


Tak przygotowana cukinia jest idealną propozycją na obiad lub ciepłą kolację. Ważne tylko jest aby cukinii nie dusić za długo w piekarniku. Warzywo musi być jędrne i tworzyć "łódeczkę dla mięsa".

Składniki:

1/2 większej cukinii lub 2 połówki mniejszej
ok. 2 szklanek  ugotowanej na sypko kaszy jaglanej
3 mniejsze świeże pomidory
1/2 średniej cebuli cukrowej
2 ząbki czosnku
świeża natka pietruszki
świeży koperek
listki z 4 nie dużych gałązek świeżego tymianku
1 łyżka dowolnego startego na tarce sera żółtego
do smaku: sól, świeżo mielony pieprz, kurkuma, ostra mielona papryka
olej rzepakowy 
ok. 25 dkg filetu z piersi indyka

do podania: jogurt naturalny

Przygotowanie:

Wydrążamy miąższ ze środka cukinii. Cukinie smarujemy po brzegach i w środku olejem, układamy w naczyniu żaroodpornym i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Zapiekamy tak długo, aby warzywo zaczęło  robić się lekko miękkie. W między czasie przygotowujemy farsz. Miąższ cukinii  kroimy na mniejsze kawałki. Mięso kroimy w drobne kawałki. Cebulę siekamy w kostkę, wrzucamy na rozgrzany olej, chwilkę podsmażamy. Pod koniec smażenia do cebuli dodajemy czosnek, oraz miąższ z cukinii, mieszamy, wrzucamy przygotowane mięso i smażymy mieszając od czasu do czasu, aż mięso zacznie robić się miękkie.  Do naczynia przekładamy ugotowaną kaszę dodajemy podsmażone mięso. Pomidory kroimy w kostkę, dodajemy do farszu. Mieszamy. Dodajemy przyprawy, świeże zioła. Dodatkowo dodajemy do farszu 1 łyżkę oleju i mieszamy. Lekko zapieczoną i lekko miękką "łódeczkę cukinii" wypełniamy farszem. Wstawiamy do piekarnika i zapiekamy. U mnie ok. 30 minut. Warzywo musi pozostać jędrne, w przeciwnym razie nasza potrawa będzie się rozpadać. Pod koniec zapiekania z wierzchu posypujemy serem. Podajemy od razu po upieczeniu z jogurtem naturalnym.

Smacznego.


czwartek, 1 października 2015

Najlepszy sos z borowików.

Sos idealny! Najlepszy jaki jadłam. Pyszny, kremowy! Warto taki robić w sezonie grzybowym.


Składniki:

0,75 kg borowików 
1/2 większej cebuli cukrowej
1 duży ząbek czosnku
świeża natka pietruszki
świeży koperek
3 łyżki oleju rzepakowego
3 łyżki masła
200 ml śmietany gęstej 18%
5 łyżek piwa pszenicznego
sól
świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

Grzyby czyścimy, delikatnie szybko myjemy zimną wodą, osuszamy ręcznikiem papierowym. Kroimy, kapelusze na paseczki, nóżki na plasterki. Cebulę kroimy w drobniutką kostkę. Na większej patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła plus 2 łyżki oleju, dodajemy cebulę i podsmażamy na złoty kolor. Pod koniec podsmażania dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i razem chwilkę dusimy. Następnie dodajemy piwo, gotujemy chwilkę na większym ogniu. Redukujemy, aż wytworzy się "gęsta emulsja". Dodajemy pozostałą ilość masła i oleju, wrzucamy grzyby i smażymy na dużym ogniu ok. 10 minut mieszając od czasu do czasu. 

Do śmietany dodajemy 2-3 łyżki sosu, delikatnie mieszamy i wlewamy na patelnię z grzybami. Delikatnie mieszamy drewnianą łyżką i na średnim ogniu doprowadzamy do zagotowania.

Gotowy sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem, posypujemy świeżymi ziołami.


Wskazówka:

Jeśli grzyby obsmażymy szybko, nie dopuszczając do utraty wody  nie będzie konieczności redukowania na koniec śmietany.  Sos będzie idealnie gęsty, a  jak będzie stygł będzie  bardziej gęstniał, i na koniec w całości obklei grzyby.

Smacznego. 




poniedziałek, 28 września 2015

Magiczna zupa z czerwonej soczewicy.


Przepis na tą zupę znalazłam w książce Agnieszki Maciąg "Smak miłości". Lubię Agnieszkę Maciąg za to, że jest pełną energii, witalizmu, optymizmu kobietą, która kocha żyć zdrowo i świadomie. Dlatego na mojej półce stoją jej książki.  W  książce " Smak miłości" znalazłam sprawdzone przepisy na pyszne, zdrowe i szybkie w przygotowaniu potrawy – mnóstwo pomysłów na śniadania, kolacje, przekąski i desery. I tak przedstawiam Wam zupę z czerwonej soczewicy, magiczną zupę, ponieważ jej smak zdumiewa. Jest tak pyszna, że po pierwszej łyżce człowiek dosłownie zamiera.

Składniki:

200 g czerwonej soczewicy, łuskanej, dobrze opłukanej
1 duża drobno  pokrojona cebula (ja wykorzystałam 1/2 ponieważ nie przepadam za dużą ilością cebuli)
4 posiekane ząbki czosnku
1 łyżeczka nasion kolendry świeżo rozbitych w moździerzu
1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki ostrej
2 dojrzałe pomidory obrane ze skórki i pokrojone w kostkę
400 ml (1 puszka) mleka kokosowego
2 łyżki drobno posiekanej trawy cytrynowej (może być świeża, mrożona lub ze słoiczka)
2 listki cytrynowe
3 i 3/4 szklanki wrzącej wody
sok wyciśnięty z 1/2 limonki lub cytryny
1 pęczek posiekanej świeżej kolendry
1 łyżka oleju z pestek winogron (użyłam świeżo wyciskanego z rzepaku)
sól morska, świeżo mielony  pieprz do smaku

Przygotowanie:

Do szerokiego rondla, garnka wlewamy olej, podgrzewamy, dodajemy cebulę, czosnek, trawę cytrynową, oraz rozbite nasiona kolendry. Całość chwilkę przesmażamy tak, by cebula się lekko zeszkliła, ale nie zbrązowiała. Następnie dodajemy opłukaną soczewicę, mleko kokosowe, wrzącą wodę i resztę składników. Całość wolno zagotowujemy i dokładnie mieszamy .Gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut, aż soczewica stanie się zupełnie miękka i zacznie się rozpadać (zupa musi być gęsta). Na koniec dodajemy sok z limonki lub cytryny i doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem. Gotową zupę posypujemy świeżą kolendrą.



Smacznego!

wtorek, 15 września 2015

Aromatyczny, domowy bulion.

Przygotowanie takiego bulionu zajmuje trochę czasu, ale nie można porównać go z gotową kostką warzywną kupioną w sklepie. Taki bulion możemy przygotować w większej ilości i przechowywać przez 4-5 dni w lodówce, używać do przygotowania zup lub sosów. Można również pić sam - bardzo wzmacnia i odżywia!, a ugotowane warzywa wykorzystać do przygotowania sałatki jarzynowej lub zjeść ciepłe jako dodatek do innych potraw.

Składniki:

3 marchewki
2 pietruszki
1/2 średniego selera
1/2 średniej cebuli
1 średniej wielkości por
3-4 średnie ząbki czosnku
2 listki laurowe
kilka ziaren czarnego pieprzu
3-4 ziarna ziela angielskiego 
kilka gałązek natki świeżej pietruszki
sól morska
świeży pieprz z moździerza
2 litry wody

Przygotowanie:

Umyte marchewki, pietruszki, seler kroimy  dowolnie, wrzucamy do garnka, dodajemy pozostałe umyte warzywa, dodajemy ziarna pieprzu i ziela angielskiego, zalewamy wrzątkiem. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu ok. 1 h. Pod koniec gotowania doprawiamy do smaku solą i ewentualnie pieprzem. Odcedzamy.

Wrzący bulion można też wlać do czystych, wyparzonych słoików, dobrze zakręcić i odstawić do góry dnem. Tak zawekowane można przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu nawet przez 3-4 miesiące.

wtorek, 8 września 2015

Pomidorowa z pieczonych pomidorów.

Ma głęboki smak pieczonych pomidorów i czosnku. Lekko słodkawa z posmakiem świeżych gałązek pieczonego  tymianku. Najlepsza jest we wrześniu z mocno dojrzałych polnych pomidorów. Pomidory z innych pór roku nie nadają się. Ja użyłam czerwonych i kilku żółtych. Zupa jest prze smaczna, a przygotowanie jej  bardzo proste.



Składniki:

1,5 kg polnych pomidorów, dobrze dojrzałych
pęczek natki pietruszki
4 duże ząbki polskiego czosnku
kilka gałązek  świeżego tymianku
sól
pieprz z moździerza
łyżka płynnego miodu wielokwiatowego
olej z rzepaku , ja użyłam takiego, który kupuję od gospodyni, która sama "wyciska" z rzepaku,


ale może być też oliwa z oliwek
1/2 średniej cebuli
domowy bulion drobiowy przygotowany wcześniej  ( u mnie przygotowany z 1/2 mniejszego kurczaka z wolnego wybiegu i warzyw: pietruszki, marchewki, cebuli, selera )

Przygotowanie:

Piekarnik ustawiamy na temp. 180 stopni. Pomidory myjemy, osuszamy i przekrawamy na pół (większe na ćwiartki), układamy w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, dodajemy obrany czosnek, pokrojoną w piórka cebulę, na wierzchu układamy gałązki świeżego tymianku oraz gałązki natki pietruszki. Całość oprószamy solą i pieprzem, polewamy miodem i skrapiamy  oliwą. Pieczemy w piekarniku 30 min, aż pomidory puszczą sok.

Upieczone pomidory razem z sosem który się wytworzył przy pieczeniu przekładamy do naczynia, studzimy, a następnie blendujemy. Ja lubię kiedy zupa jest gładka i nie ma grudek, więc dodatkowo zblendowane pomidory przecieram przez sitko.

Przetarte do rondla pomidory zalewamy bulionem drobiowym pilnując, aby zupa miała właściwą konsystencję, nie była za gęsta ale też niezbyt rzadka , u mnie ok. 1 szklanki. Chwilkę podgrzewamy zupę na małym ogniu, dodatkowo doprawiamy solą i pieprzem do smaku jeśli jest taka potrzeba. Podajemy posypaną świeżą, drobniutko posiekaną natką pietruszki oraz ze świeżą ciabattą.

Smacznego.

poniedziałek, 7 września 2015

Ciasto biszkoptowe z borówkami.

Najprostsze na świecie i przepyszne ciasto biszkoptowe z owocami. Robi się je błyskawicznie i szybciutko znika w buziach domowników. Ciasto lekkie, nie przesłodzone, dietetyczne.

Składniki:

5 jaj (temp. pokojowa)
5 łyżek drobnego cukru trzcinowego
5 łyżek mąki orkiszowej jasnej
20 g roztopionego i wystudzonego masła
3 pełne garście borówki amerykańskiej

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do temp. 180 stopni. Tortownicę (23 cm) smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Jaja wbijamy do naczynia, dodajemy cukier i ucieramy mikserem na puch. Dodajemy mąkę (delikatnie przesiewamy przez sitko). Delikatnie, ale zdecydowanie mieszamy łyżką. Dodajemy rozpuszczone, schłodzone masło i delikatnie mieszamy. Przelewamy ciasto do przygotowanej tortownicy. Owoce, wcześniej umyte i osuszone posypujemy delikatnie po wierzchu i od razu wstawiamy ciasto do nagrzanego dobrze piekarnika. Pieczemy na lekko złoty kolor 15-20 min (do suchego patyczka).

Gotowe ciasto delikatnie wykładamy na kratkę. Podczas pieczenia owoce spłyną na dno, wykładamy więc z formy odwracając je tak aby owoce były na wierzchu.

Smacznego :-)

piątek, 21 sierpnia 2015

Grilowane bakłażany.

Grillowany bakłażan jest idealny jako przekąska, przystawka lub wegetariańskie danie główne. Trudno oddać smak tej potrawy na piśmie. Lekko podpieczony, "przydymiony" kawałek bakłażana, z posmakiem ostrości czosnku, kwaskowatości balsamico i delikatnym smaczkiem świeżej zielonej pietruszki jest po prostu pyszny!


Składniki:

1 średni bakłażan (świeży bakłażan poznajemy po zielonej końcówce, części od tzw. listka bakłażana, kolor zielony oznacza, że owoc jest świeży)
oliwa z oliwek
sól
2 nie za duże ząbki czosnku
kilka gałązek świeżej natki pietruszki
sos balsamiczny

Przygotowanie:

Bakłażana myjemy, osuszamy, kroimy na cienkie plasterki. Każdy plasterek delikatnie posypujemy solą i odstawiamy na 10 min. Po tym czasie osuszamy każdy plasterek bakłażana papierowym ręcznikiem (pod wpływem soli na plasterkach pojawią się kropelki wody tzw. goryczki bakłażana).

Rozgrzewamy dobrze patelnię grillową i grilujemy każdy kawałek warzywa, aż z obu stron pojawią się brązowe paski. Grillowane kawałki układamy w płaskim naczyniu.

Przygotowujemy sos: czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę. Natkę pietruszki drobniutko kroimy, łączymy z czosnkiem i przekładamy do jednego naczynia. Dolewamy oliwę (3-4 pełne łyżki), i doprawiamy do smaku balsamico- z ilością ostrożnie, żeby sos nie był za kwaśny. Tu decydujemy sami, jak nam odpowiada. Ostrość czosnku i kwaskowatość balsamico muszą ze sobą współgrać, nie może jeden z tych smaków dominować. Delikatnie, dokładnie mieszamy składniki naszego sosu. 

Przygotowane i ułożone w naczyniu plastry grillowanego bakłażana polewamy przygotowanym sosem. 

Tak przygotowanego bakłażana możemy przechowywać kilka dni w lodówce. Należy wtedy plastry ułożyć jeden na drugim, dodatkowo podlać oliwą, z wierzchu posypać natką pietruszki.




 Smacznego!

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Letnia sałatka z arbuza z fetą.


W  dni, kiedy nasz kraj opanowały "afrykańskie upały"  byłam na diecie arbuzowej ;-). Dzień zaczynałam od zjedzenia grubego plastra arbuza, na obiad była sałatka z arbuza i fety z dressingiem miętowym, którą dziś Wam przedstawię, a na kolację kolejne grubo pokrojone plastry arbuza.

To bardzo wyjątkowa sałatka, lekka i orzeźwiająca (orzeźwiającym arbuzem, można się "napić"), w sam raz na upały. Arbuz syci,  i nie miałam ochoty na nic innego. Feta świetnie współgra z arbuzem, a zrobienie takiej sałatki zajmuje 5 minut.

Kombinacja wydawać się może dość nieprawdopodobna, ale zapewniam jest fantastyczna!

Składniki:

4 grubsze plastry dojrzałego arbuza
kawałek sera feta
listki świeżej mięty
sok z 1/2 limonki
świeżo mielony pieprz
odrobina płynnego miodu-opcjonalnie (ja nie dodawałam, arbuz był b dojrzały i słodki)

Przygotowanie:

Z arbuza delikatnie usuwamy pestki, kroimy na grubsze kawałki, przekładamy do miseczki. Fetę kroimy na kawałki i dodajemy do arbuza. Sok z limonki wyciskamy do małego naczynia, dodajemy posiekane drobniutko listki mięty, opcjonalnie miód, doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem, całość mieszamy i gotowym dressingiem polewamy przygotowane wcześniej kawałki arbuza i fety. Przed podaniem chłodzimy chwilkę w lodówce.

Smacznego!

wtorek, 14 lipca 2015

Pasta z bobu i pieczonego bakłażana.


Dzisiaj stworzyłam taką oto fajną pastę - smarowidło do chleba. Lubię bardzo bób, za bakłażanami pieczonymi przepadam. Połączyłam więc smaki tych dwóch warzyw, doprawiłam sporą ilością świeżego koperku. Na kromce chleba posmarowanej taką pastą można ułożyć dodatkowo plaster pomidora czy ogórka i pyszne, pożywne jedzenie gotowe.

Składniki:

250 g świeżego bobu
1 bakłażan
sól, pieprz
oliwa z oliwek lub olej sezamowy
2 łyżki posiekanego drobniutko świeżego koperku
kilka gałązek świeżego tymianku

Przygotowanie:

Bób płuczemy na sitku,  zalewamy zimną wodą i gotujemy ok. 15-20 minut z dodatkiem kilku gałązek koperku. Odcedzamy na sitku, studzimy. Obieramy ze skórek. 

Bakłażana myjemy, przekrawamy wzdłuż  na pół, solimy i odstawiamy na 15 minut. Pojawi się na każdym kawałku soczek, wycieramy go papierowym ręcznikiem. Bakłażana układamy w naczyniu, skrapiamy oliwą, na wierzchu kładziemy gałązki tymianku i pieczemy do miękkości. Studzimy. 

Łyżką wyjmujemy upieczony miąższ z bakłażana i przekładamy do bobu. Dodajemy również oliwę z naczynia  po pieczeniu bakłażana, a także  koperek i  całość blendujemy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem. Dodajemy taką ilość oliwy, aby pasta miała konsystencję smarowidła. Zalecam odstawienie na jakiś czas przygotowanej pasty do lodówki, smaki wtedy fajnie się "przegryzą" ;-)

Smacznego.

środa, 1 lipca 2015

Drożdżówki z morelami i kruszonką.


Pyszne drożdżówki z morelami i kruszonką. Jedne z lepszych jakie udało mi się upiec. Uwielbiam morele i zajadam się nimi teraz póki są świeże.
Na  takie drożdżówki miałam ochotę już dawno, ale czekałam na lato, na świeże morele, i taka chwila nadeszła teraz  :-). Z kubkiem zimnego mleka smakują przepysznie!

Składniki:

400 g mąki
1 jajko
2 żółtka
150 ml letniego mleka
60 g rozpuszczonego masła
80 g cukru
2 pełne łyżeczki domowego cukru waniliowego
1 opakowanie suszonych drożdży instant  ( 7 g )
szczypta soli

oraz ok 1/2 kg  świeżych dojrzałych moreli

Przygotowanie:


Mąkę przesiałam do miski, wsypałam drożdże, dodałam jajka wymieszane z cukrem i cukrem waniliowym, sól, letnie mleko i delikatnie wyrabiałam przez chwilę ciasto. Następnie dodałam roztopione masło i dalej wyrabiałam, aż ciasto stało się gładkie, lśniące i odstawało od ręki. Miskę przykryłam ściereczką i odstawiłam ciasto do wyrośnięcia na 1,5 h.
Wyrośnięte ciasto wyjęłam na stolnicę oprószoną mąkę. Delikatnie przegniotłam, uformowałam grubszy wałeczek, kroiłam na plastry nie zbyt cienkie.  Każdy plaster "rozpłaszczałam" ręką, układałam na przygotowanej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, na środek kładłam pokrojone na mniejsze kawałki umyte morele i posypywałam kruszonką.

Piekłam 20-25  minut w piekarniku dobrze nagrzanym do 180 stopni.

Kruszonka:

80 g mąki
50 g zimnego masła
50 g cukru

Składniki umieściłam w miseczce i palcami mieszałam, delikatnie rozcierając, aż powstała kruszonka.
Smacznego! :-)

niedziela, 28 czerwca 2015

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka czyli zemsta za ogryzanie nurków - rekin z grilla ;-)



W związku z tym że jestem praktykującym nurkiem ( wersją odrobinę strachliwą ;)) dla dodania sobie animuszu postanowiłam zrobić potrawę będącą moją "psychoterapią" . I oto przedstawiam Wam stek z rekina w wersji grillowanej. Organizm ten uważany jest za szczyt ewolucji drapieżnika morskiego i przetrwał miliony lat w niezmienionej formie. Mięso w smaku jest bardzo delikatne. Jest doskonałe do zup, dań głównych, smażone, pieczone, grillowane. Jest niskokaloryczne, łatwostrawne i bardzo odżywcze. Rekiny są rybami morskimi nie poddającymi się hodowli. Potrawka z rekina jest polecana wszystkim którzy mają kontakt z wodą, a panicznie boją się wystającej z wody płetwy grzbietowej. Tudzież szczurom lądowym po obejrzeniu filmu: "Szczęki"

Składniki:

4 steki z rekina (najlepiej z żarłacza ludojada, a z braku owego może być inny gatunek ;-) )
sól
biały pieprz
oliwa z oliwek
sok z 1/2 większej cytryny

Przygotowanie:

Umyte i osuszone steki z rekina wkładamy do naczynia. Solimy, posypujemy białym pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny, polewamy oliwą. Dokładnie "smarujemy" każdy stek tak powstałą marynatą i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Jedziemy na łono przyrody, zabieramy naszego zamarynowanego rekina, rozpalamy grilla i pieczemy kawałki ryby często odwracając by nie przypalić. Gotową rybę możemy dodatkowo skropić sosem sojowym. 

Dla wyjątkowo strachliwych i bojaźliwych na naszym grillu przygotowujemy  krewetki tygrysie, zamarynowane wcześniej w winie ryżowym, sosie sojowym, oliwie i przyprawach, oraz sery i kiełbaskę, zapewniając przy tym iż te produkty nie są tak agresywne jak rekin :-)




Smacznego :-)

wtorek, 26 maja 2015

Smoothie szpinakowe.



Lekkie, pyszne, orzeźwiające. Uzależniłam się :-)

Składniki:

garść szpinaku baby
1 nie za duży dobrze dojrzały banan
sok z 1 cytryny
kawałek świeżego imbiru, ok. 1-1,5 cm
ok. 250 ml wody mineralnej nie gazowanej

Przygotowanie:

Do pojemnika stojącego blendera wrzucamy listki szpinaku, pokrojony banan i korzeń imbiru na plasterki,  oraz wlewamy wodę mineralną połączoną z sokiem z cytryny. Chwilę miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji i gotowe :-)

Smacznego!


piątek, 22 maja 2015

Pieczona pierś z indyka w marynacie miodowo - musztardowej.

Przygotowane w taki sposób mięso piersi indyka jest daniem nisko kalorycznym, idealnie smakuje z ryżem i warzywami. Wystudzone krojone w cienkie plasterki sprawdza się świetnie na kanapkach. 

Dzięki tej marynacie mięso z piersi indyka  ma niesamowity smak. Przygotowanie w ten sposób zajmuje może chwilę, ale warto  przeznaczyć trochę czasu na to, aby pierś poleżała w marynacie. Wiadomo, że mięso z piersi indyka jest dość suche, tak przygotowane  będzie miękkie i wilgotne w środku, a w smaku bardzo delikatne i mięciutkie.

Składniki:

ok. 700 g mięsa - pierś indyka w całości (u mnie eko i polecam)
sól
świeżo mielony pieprz kolorowy

Marynata:

4 łyżki miodu
3 łyżki musztardy dijon lub francuskiej
4 łyżki oliwy z oliwek
ok. 1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki pieprzu kolorowego z moździerza
1,5  łyżeczki słodkiej papryki
kilka gałązek świeżego tymianku
1 łyżka soku z cytryny
2-3 małe ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

Przygotowanie:

Wszystkie składniki marynaty mieszamy  w miseczce (gałązki tymianku dodałam w całości). Pierś myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Układamy w naczyniu żaroodpornym i dobrze nacieramy z każdej strony przygotowaną marynatą. Odstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc. (Od czasu do czasu możemy przewrócić mięso na drugą stronę, aby dobrze marynata weszła w całość mięsa).

Następnego dnia przygotowane, zamarynowane mięso wstawiamy do piekarnika i pieczemy w 180 stopniach ok. 1h. (Zbyt długie pieczenie spowoduje, że mięso stanie się wysuszone, więc tu musimy uważać i wyczuć ten moment, że to już). Gotowe w razie potrzeby doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Smacznego :-)